Wielkimi krokami zbliża się Piesza Pielgrzymka Diecezji Pelplińskiej na Jasną Górę (Grupa Lęborska – jedna z promienistych w Grupie Kaszubskiej rusza już jutro, 28 lipca). Na antenie Radia Głos kończymy nasz główny cykl przedpielgrzymkowy. W szóstej audycji gościliśmy w studiu reprezentację Grupy Świecie. Rozmawialiśmy o trudach trasy, sile wspólnoty oraz pracy, której na pierwszy rzut oka nie widać.
Już we wtorek na pątniczy szlak wyruszy pierwsza grupa z naszej diecezji – Grupa Lęborska, do której wkrótce dołączą Kaszubi. Tymczasem w naszym studiu gościliśmy osoby odpowiedzialne za organizację i bezpieczeństwo Grupy Świecie: ks. Jana Lubińskiego – debiutującego w roli księdza przewodnika grupy; Julię – odpowiedzialną za służbę medialną i sekretariat; Łukasza – weterana służby porządkowej i medycznej z 17-letnim stażem.
Czym Grupa Świecie wyróżnia się na tle innych? Jak przyznaje ks. Jan Lubiński, jej największym atutem jest kameralność. Z racji mniejszej liczby uczestników, pielgrzymka przebiega w nieco spokojniejszej atmosferze.
„Nasza grupa pozwala na znacznie bliższe poznanie się ze wszystkimi. Na postojach jesteśmy w stanie zrobić kanapki dla każdego pątnika, co w grupach liczących kilkaset osób byłoby ogromnym wyzwaniem” – podkreśla ksiądz przewodnik.
W mniejszym gronie łatwiej o głębokie relacje, budowanie poczucia jedności i wspólną, szczerą modlitwę, która nadaje rytm każdemu dniu marszu.
Za każdym krokiem pielgrzymów stoi ogromna praca logistyczna. Julia, pełniąca funkcję służby medialnej, dba o to, by świat wiedział, co dzieje się na szlaku. Jej praca, często wykonywana po cichu, obejmuje także pomoc w sekretariacie – od zapisów po kwestie organizacyjne. To dzięki takim osobom całe zaplecze działa bez zarzutu.
Z kolei nad bezpieczeństwem i zdrowiem czuwa Łukasz. Pielgrzymowanie to nie tylko duchowe uniesienia, ale też fizyczny wysiłek i nieprzewidziane zdarzenia. Łukasz wspomina swoje pierwsze doświadczenia sprzed 17 lat, kiedy to wypadek jednego z pątników pod Toruniem zakończył się interwencją medyczną. Choć było to trudne przeżycie, nie zraziło go to do dalszej posługi. Dziś, dzięki rosnącej świadomości kierowców zawodowych, wypadków z udziałem aut ciężarowych udaje się na szczęście unikać, choć praca “kierowaniem ruchem” nadal wymaga stalowych nerwów i ogromnej odpowiedzialności.
Pielgrzymka to doświadczenie, którego nie da się porównać z żadną inną formą spędzania czasu. Jak zauważa ks. Jan, łączy ona ogromny trud z niewyobrażalną radością.
Wspominając swoją pierwszą pielgrzymkę z Grupą Chojnicką, ksiądz przewodnik przyznał, że już drugiego dnia jego stopy były w tak tragicznym stanie, że rozważał rezygnację. To właśnie wspólnota, śpiew i modlitwa w intencjach niesionych do Częstochowy dały mu siłę, by pójść dalej i przekroczyć własne ludzkie granice.
Dla wielu pątników najcięższe są pierwsze dni. Wyjście z domu, zmiana trybu życia i pierwszy poważny kryzys fizyczny to momenty, w których trzeba zebrać wszystkie siły i po prostu zrobić kolejny krok – mając w sercu cel, jakim jest Jasna Góra.
Naszych gości zapytaliśmy, czego najbardziej potrzebują podczas zbliżającej się drogi: wytrwałości i odczytywania woli Bożej – by nawet w bólu widzieć głębszy sens (ks. Jan); otwartego serca – na drugiego człowieka i na wspólnotę (Julia); cierpliwości – zarówno do własnych słabości, jak i do kierowców na trudnych, ruchliwych odcinkach tras (Łukasz).
My dołączamy się do tych życzeń, życząc dodatkowo sprzyjającej pogody i bezpiecznego dotarcia przed Oblicze Czarnej Madonny!
UWAGA – TO NIE KONIEC! JUTRO JESZCZE JEDEN ODCINEK!
Choć dzisiejsza audycja z Grupą Świecie zamyka nasz główny cykl rozmów z grupami pieszymi, mamy dla Was niespodziankę!
Już jutro (we wtorek) zapraszamy na specjalny, bonusowy odcinek. Naszym gościem będzie ks. dr Tomasz Syldatk, który wyruszy na Jasną Górę już w przyszłym tygodniu, ale… w pielgrzymce rowerowej!






